Publicystyka Tomek Alicki
13.01.2018
10 najlepszych filmów 2017 roku
10 najlepszych filmów 2017 roku

Nadszedł czas podsumowań. Mamy już za sobą pierwszy premierowy piątek 2018 roku. Nie ma lepszego momentu, żeby cofnąć się na chwilę i przypomnieć sobie, co oglądaliście w styczniu zeszłego roku, co ciągnęło Was do kin przez ostatnie 12 miesięcy. Oto moja subiektywna lista dziesięciu najlepszych filmów 2017.

Przede wszystkim kilka słów o zasadach. Bierzemy pod uwagę polskie daty premier. Większość zestawienia stanowią filmy, które przewijały się przez tegoroczne rozdanie Oscarów. Wszystkie debiutowały w USA w czwartym kwartale 2016, podczas gdy Polacy mieli okazje zobaczyć je dopiero na początku 2017 roku.

Z przyjemnością stwierdzam również, że podczas wybierania 10 najlepszych filmów nie obyło się bez sporych problemów. To był mocny, zaskakujący rok. Tytuł najlepszej produkcji na Oscarach pozostawał wielką niewiadomą do momentu samego ogłoszenia wyników, a większość gatunków dorobiła się swoich głośnych reprezentantów.

Warto w tym momencie zaznaczyć, jak dobry rok zaliczyły kinowe blockbustery, szczególnie filmy komiksowe. Świetnie przyjął się przepełniony humorem Thor: Ragnarok, ubawiliśmy się na Spider-Manie: Homecoming, a początek roku stał pod znakiem filmu Logan: Wolverine. Mówiąc krótko, każdy powinien być zadowolony. Chociaż w ścisłej dziesiątce nie znalazło się wiele miejsca dla kasowych produkcji bijących rekordy box office’a, rok 2017 można uznać za naprawdę udany.


10. Coco

Złotą dziesiątkę otwiera animacja – gatunek, który z roku na rok potwierdza swoją siłę i dumnie utrzymuje się na poziomie rozrywki zdolnej nie tylko rozbawić dzieci, ale również poruszyć największych twardzieli. 2016 rok stał pod znakiem Zwierzogrodu. Tym razem głośnym, kinowym reprezentantem Pixara jest Coco, czyli wzruszająca historia o meksykańskim chłopcu, który zapragnął poznać rodzinną legendę. Film zaskakuje pod względem wizualnym, zapadając w pamięć jako jedna z ładniejszych animacji, oraz muzycznym. Klimat i kultura wybrane przez Pixara na temat przewodni są wielką furtką w kierunku świetnej ścieżki dźwiękowej, co twórcy wykorzystali z pełną premedytacją.

9. Okja

Zeszłoroczna wysokobudżetowa filmowa premiera Netfliksa może niestety podbijać nieco inne rankingi, co pozwala do dziesiątki wkraść się głośnej historii dziewczynki, która staje w obronie swojego gigantycznego zwierzęcia przeciwko ogromnej korporacji. Chociaż Okja w pełni zasługuje na zdobyte w tym rankingu miejsce, funkcjonuje tutaj również jako podkreślenie siły Nefliksa i rosnącego wpływu platformy na międzynarodowy rynek filmowy. Platforma wciąż góruje wyłącznie w kwestii seriali, ale ich produkcje odbijają się głośnym echem na festiwalach. Pozostaje trzymać kciuki, żeby oprócz kolejnych Stranger Things czy House of Cards w 2018 roku znalazło się też miejsce na premiery filmowe.

8. Captain Fantastic

Tak jak Okja miała przypomnieć ludziom o Netfliksie, tak Captain Fantastic zachęca do tego mniej znanego, niszowego kina. Film Matta Rossa to przepełniona wartościowymi myślami produkcja o samotnym ojcu, który decyduje się wychowywać swoje dzieci z dala od cywilizacji, w środku gęstego lasu. Kiedy rodzina w końcu zostanie zmuszona do zderzenia się z rzeczywistością, z filmu zaczynają wylewać się zgrabne, niejednoznaczne metafory. Czasami popada w pewne banały i stara się uprościć pewne zagadnienia, ale ostatecznie sprawia wrażenie kompletnej produkcji. Viggo Mortensen zapada w pamięć, jego dzieci zostały świetnie dobrane, a rewelacyjnemu scenariuszowi akompaniuje imponująca warstwa audiowizualna.

7. Wojna o planetę małp

Prawie 500 milionów zarobiła produkcja będąca swojego rodzaju zaprzeczeniem dla większości widowiskowych blockbusterów. Pojedynek pomiędzy Caesarem (Andy Serkis) a Pułkownikiem (Woody Harrelson) to przede wszystkim walka odbywająca się w głowach rywali. Świetny klimat, zgrabnie wplecione metafory i genialna obsada. Woody Harrelson do roli pasuje idealnie, a Andy Serkis po raz kolejny daje do zrozumienia, że zasługuje na Oscary w swojej własnej kategorii.

6. Blade Runner 2049

Powoli przechodzimy do kontrowersji. Rozdzielamy się pomiędzy wielkich fanów poprzedniego filmu, którzy ze smutkiem patrzą na próby wskrzeszenia go we współczesnym kinie, a tych oczarowanych magią zeszłorocznej produkcji z Ryanem Goslingiem. Nowy Blade Runner to bowiem długie widowisko audiowizualne. Film trwa prawie trzy godziny, powoli rozwija główną, detektywistyczną intrygę i wpędza bohatera w coraz to bardziej wymyślne lokacje. Połowa kadrów nadaje się na tapetę Waszego komputera. Jest w Blade Runnerze 2049 coś magicznego, co przyciąga do ekranu i nie pozwala się oderwać. Daniel Villeneuve stworzył film niemożliwy do podrobienia, który w pełni zasłużył na miejsce wśród najlepszych.

blade runner 2049 cicha noc coco film manchester by the sea moonlight okja wojna o planetę małp