Publicystyka Kacper Mądry
07.01.2018
SimCity BuildIt - recenzja gry
SimCity Buildit w bazie gier
SimCity BuildIt - recenzja gry

SimCity BuildIt jest produkcją dość specyficzną, jeśli chodzi o gry na smartfony. Dlaczego? Bo przywodzi na myśl dużą produkcję z PC!

Wszelkie mobilne gry strategiczne z rozbudową naszych włości od dawna kojarzą się z jednym schematem rozgrywki. Jeśli kiedykolwiek graliście w przeglądarkowe Plemiona, to doskonale wiecie, co mam na myśli. Początkowo rozgrywka opiera się na szybkim budowaniu naszego miasta/królestwa/magicznej krainy (niepotrzebne skreślić), by z czasem rozgrywka stawała się uzależniającym tytułem, do którego wracamy co kilka godzin, by ponownie uruchomić kolejny schemat rozwoju. Ten etap odnajdziemy również w SimCity BuildIt, jednak tutaj dochodzą momenty, w których po uzbieraniu potrzebnych surowców powinniśmy na spokojnie usiąść i przemyśleć dalszy rozwój. Oprócz tego ten mobilny tytuł możemy sobie włączyć jak jego pecetowy odpowiednik i pograć niczym w pełnoprawną produkcję, bawiąc się mechanikami gry. Budowanie miasta od EA wypada jako tytuł zwinnie balansujący pomiędzy produkcją mobilną a większym i bardziej rozbudowanym produktem.

SimCity Buildit #1

Chociaż czasem musimy czekać, aż zdobędziemy potrzebne nam przedmioty, to muszę przyznać, że zabawa jest tu naprawdę przednia! Cały czas jestem zaskoczony tym, jak poradzono sobie z zaprojektowaniem gry. Myślałem, że dostanę produkcję, w której będę stawiał budynek za budynkiem w wyznaczonym przez grę miejscu, a takie rzeczy jak wymagana obecność pobliskiej straży pożarnej czy szkoły nie będą tutaj zupełnie zaimplementowane. Okazuje się jednak, że SimCity BuildIt przenosi te mechaniki na ekrany smartfonów! Co więcej, to my ustalamy strefy rozwoju, dekorujemy miasta oraz dbamy o wszelkie potrzeby mieszkańców! Byłem pewny, że można zapomnieć o własnym planowaniu dróg, a tu proszę – wszystko zależy od nas. Jedyne, czym nie musimy się przejmować, to ruch uliczny, który sprawiał twórcom najwięcej problemów w SimCity czy Cities: Skylines.

SimCIty BuildIt jest jednak „mobile”, a do tego darmowe. Na surowce potrzebne do rozwoju miasta musimy czasem zaczekać nawet kilka godzin, ale jakoś zbytnio mnie to nie razi. W ciągu dnia wchodzimy kilka razy, aby pozbierać surowce, a w łóżku przed snem planujemy sobie dalszy rozwój naszej metropolii. A co z etapem, w którym włączamy sobie grę, żeby po prostu sobie pograć? Proszę bardzo – tutaj posłuchamy opinii mieszkańców, tam przeprowadzimy drobne zmiany w architekturze, a gdzie indziej zrzucimy meteoryt. Zaraz, co? SimCity słynie z okresowo pojawiających się katastrof. Tak też jest i w mobilnej wersji, z tym że to my decydujemy, kiedy w naszym mieście ma nadlecieć UFO. No, ale po co burzyć coś, na co tyle pracowaliśmy? Bo się to opłaca! Po odbudowie zniszczonych terenów wychodzimy tylko na plusie, ponieważ gra nagradza nas za takie czynności. No, chyba że decydujemy się usunąć rozwalony wieżowiec, a na jego miejscu postawić dom przyszłości, który pojawił się w jednej z dużych aktualizacji.

SimCity Buildit #2

Twórcy stale rozwijają swój produkt, dodając nowe wydarzenia czy też całkiem nowe mechaniki zabawy. Ułatwiają one zbieranie surowców, a do tego zapewniają dodatkowe godziny zabawy. Gdy rok temu ogrywałem ten tytuł, a teraz do niego wróciłem – dosłownie zostałem zasypany ilością powiadomień o nowych możliwościach rozgrywki. Pojawiły się „gildie”, które mogą atakować miasta. Powstało zatrzęsienie nowych konstrukcji oraz dodano zupełnie nowe rodzaje budynków z kategorii miast przyszłości. Mam wrażenie, że usprawniono również płynność gry, która dawniej na tym samym urządzenia potrafiła ciąć się w rejonach z drapaczami chmur, a na ten moment jest akceptowalna.

Co z mikrotransakcjami? No są. A potrzebne? Jak na początkowym etapie gry chcecie mieć najlepsze budynki i zabić sobie przyjemność z grania, to proszę bardzo. Ja jednak długo bawiłem się w SimCity BuildIt i czasem czekałem po kilka godzin na osiągniecie jakiegoś ustalonego przeze mnie celu, lecz nigdy nie czułem się przygnieciony ilością czasu, jaki muszę włożyć w ten tytuł. Po prostu cierpliwie czekałem, aż minie określony czas, a w międzyczasie zajmowałem się innymi ważnymi rzeczami, które należą do obowiązków burmistrza. Na koniec chciałbym bardzo pochwalić stronę techniczną. O dobrej płynności już wspominałem, ale nie mogę wyjść z podziwu, jak szczegółowe są budynki na zbliżeniach kamery. Jak na poziom gry mobilnej – efekt wow. Do tego bardzo szybkie wczytywanie, przejrzysty interfejs czy miła dla ucha muzyka i mamy produkcję, która zwinnie przenosi konsolowe doświadczenia na urządzenia będące zawsze pod ręką.

SimCity Buildit #3

Plusy:

  • Dobra konwersja tytuły na mobilki
  • Wspaniała grafika
  • Opcjonalne mikrotransakcje

Minusy:

  • Mniejsza płynność przy rozbudowanym mieście
electronic arts recenzja simcity buildit