Publicystyka redakcja
07.01.2018
Najlepsze gry 2017 roku - miejsca 20-11
Najlepsze gry 2017 roku - miejsca 20-11

Wczoraj mogliście poznać wyniki głosowania w ankiecie czytelników na najlepsze gry w poszczególnych kategoriach. Dzisiaj w godzinach porannych przedstawiamy wam drugą dziesiątkę najlepszych gier 2017 roku według naszej redakcji.

Podobnie jak rok temu, każdy z redaktorów ułożył swoją listę 20 najlepszych gier 2017 roku. Do tego dołożyliśmy najlepiej oceniane przez nas gry ostatnich 12 miesięcy, ułożyliśmy z tego listę od najlepiej ocenionych i także rozdzieliliśmy punkty. Po podliczeniu wszystkiego, powstał redakcyjny ranking najlepszych gier 2017 roku.


20. Battle Chasers: Nightwar

Battle Chasers: Nightwar zapowiadało się na kawał udanej gry i na szczęście - na zapowiedziach się nie skończyło. Mimo że to tytuł, który większość ludzi raczej pominęła, to jednak wart jest nadrabiania. Przykład, że zachodni deweloper bez problemu jest w stanie zrobić kawał udanego, japońskiego RPG-a, do którego dorzuci kilka swoich pomysłów.

19. Prey

Jedna z najbardziej poszkodowanych gier 2017 roku. Kogo z grających by nie zapytać - Prey jest świetny. Niestety, tych grających było niewielu i świetne oceny nie pomogły. Fatalny marketing zabił grę jeszcze przed premierą i nawet świetne oceny i zachwyty w każdym miejscu Internetu nie pomogły. Aktualnie gra lata po promocjach nawet za 60-70 złotych, co powinno być wystarczającą zachętą.

18. Danganronpa V3: Killing Harmony

Pierwsze zaskoczenie dla naszych czytelników? Prawdopodobnie tak. Chociaż zaryzykujemy stwierdzenie, że zaskoczeni mogą być tylko ci, którzy zamykają się na nowe doznania. Danganronpa V3 jest idealnym zwieńczeniem całej trylogii czytanek z Monokumą. Czy można coś w tym gatunku zrobić lepiej? Wątpimy (i proszę, nie podawajcie nam gier pokroju Dream Daddy, bo one tylko obrażają ten gatunek).

17. Gran Turismo Sport

Dla jednym - największy zawód roku. Dla innych - kawał udanej gry quasi symulacyjnej. Początkowo wyłącznie dla osób, które gustują w sieciowych wyścigach, ale od grudnia także z namiastką kampanii (która będzie rozbudowywana). To, ze co najczęściej chwalone jest Gran Turismo Sport to system kart i nagród w sieciowych wyścigach. Konkurencja może się uczyć.

16. Yakuza 0

Yakuza po wielu długich latach w których pozostawała w ukryciu pośród niszowych gier wreszcie wypłynęła na bardziej mainstreamowe wody. Co prawda nadal daleko jej do zainteresowania jakie wzbudzają inne gry z Japonii, ale i tak nie jest źle. Serwowana jako przystawka przed szóstą częścią, Yakuza 0 potrafiła skusić do gry nowe osoby, które wcześniej zarzekały się, że nie po drodze im z Kazumą Kiryu.

15. Śródziemie: Cień Wojny

Jeden z bohaterów skrzynkowego skandalu 2017 roku. Są osoby w redakcji, które nadal twardo stoją przy stanowisku, że gra nie powinna być doceniana, ale zdecydowanej większości Śródziemie: Cień Wojny po prostu się podobał, nawet mimo wszechobecnych skrzynek i tego nieszczęsnego czwartego aktu.

14. Gravity Rush 2

Gra o której może ktoś słyszał, ale mało kto w nią zagrał. Gravity Rush 2 to świetna gra, która cierpi na ten sam problem co wiele innych produkcji - nikt jej nie potrzebuje. No, poza małą garstką zapalonych graczy. Ale uwierzcie, warto tej produkcji dać szansę, bo po niej nic nie będzie takie samo.

13. Superhot

Po podbiciu PC-tów i Xboksa, polski Superhot wraz z VR-ową wersją wylądował na konsoli Sony. I zachwyca zarówno w wersji normalnej, jak i VR-owej (dlatego połączyliśmy głosy redakcji w jedno). Świeże podejście do gatunku FPS wynagradza krótki czas gry. Idealna gra by odpalić nawet na chwilę i pobawić się tym, co przygotowano.

12. Uncharted: Zaginione Dziedzictwo

Niby nowa część, ale już bez Nathana i Sully'ego. Pałeczkę od panów przejęła Chloe wraz z Nadine i poradziły sobie nawet dobrze. Co prawda niektórzy mogli poczuć małe deja vu w rozgrywce, ale jednak nowe osoby, które dostały tak duży projekt w swoje ręce sprawdziły się po prostu dobrze. Daje to nadzieje, że jeśli Sony nadal będzie chciało kontynuować Uncharted, to bez Nathana też się da.

11. Resident Evil 7

Resident Evil 6 odeszło tak daleko od korzeni serii, że nikt nawet nie chciał bronić tej gry gdy była surowo recenzowana. Obawy przed siódemką były spore. Niby powrót do klasyki, ale z perspektywy pierwszej osoby. Do tego brak zombie, więc niektórzy wieszczyli porażkę. A Capcom pozytywnie zaskoczył i dostarczył jedną z najlepszych gier w swoim portfolio, pokazując, że da się zrobić sensowny horror w tych czasach. No i nie zapominajmy, że to jedna z nielicznych, dużych gier na PS VR.


A pierwszą dziesiątkę poznacie jeszcze dzisiaj, w godzinach wieczornych.

gra roku 2017