Newsy Krzysiek Kalwasiński
13.10.2017 14:23
|
Kupowanie skrzynek nie jest traktowane jako hazard
Star Wars Battlefront 2 Overwatch Śródziemie: Cień Wojny w bazie gier
Kupowanie skrzynek nie jest traktowane jako hazard

Ostatnimi czasy Internet wrze na temat kolejnych wieści o dużych grach AAA, które coraz częściej oferują nie tylko skrzynki z losowym łupem, ale również możliwość zakupienia ich za prawdziwe pieniądze. Organizacje, które się tym zajmują, nie traktują tego jednak jako formę hazardu.

Ostatnio pisaliśmy o tym, że coraz więcej gier oferuje odpłatny dostęp do skrzynek z losowym łupem. Temat ten został poruszony przez jednego z użytkowników YouTube. Totally Biscuit stwierdził, że całość za bardzo przypomina hazard, więc odpowiednie organizacje powinny upewnić się, że gry, które oferują coś podobnego, powinny nie być dostępne dla graczy poniżej 18-ego roku życia. Gracze potrafią wyrzucić setki, jeśli nie tysiące dolarów w trakcie poszukiwania ulubionych skórek. Wzbudza to kontrowersje, bo zamiast udostępnić możliwość bezpośredniego zakupu skórki, która nas interesuje, kupujemy sobie szansę na zgarnięcie jej. Często bardzo małą.

Kupowanie skrzynek to hazard, więc dzieci nie powinny się w to bawić

Jednak przedstawiciele ESRB czy PEGI po pierwsze się tym nie zajmują, a po drugie nie są zdania, że jest to forma hazardu. Według nich otwieranie kupionych za prawdziwe pieniądze skrzynek z losowym łupem, nie jest hazardem, bo prawo w ten sposób nie określiło tego typu aktywności. Prezes ESRB przepytany przez Kotaku, stwierdził, że nie jest to żaden hazard, a bardziej coś w stylu kupowania kolekcjonerskich kart.

ESRB nie traktuje tych aktywności jako przejaw hazardu. To dlatego, że gracz gdy kupuje takową skrzynkę zawsze ma gwarancję, że coś otrzyma (mimo, iż nie zawsze jest to tym czego oczekuje). Myślimy o tym raczej jak o kupowaniu kolekcjonerskich kart: czasem dostaniemy całkiem nową, rzadką kartę, której jeszcze nie mamy. Innym razem natomiast otrzymamy zestaw tych, które już mamy w posiadaniu.

Przedstawiciel PEGI w oświadczeniu dla strony Wccftech stwierdził, że organizacja ma podobne stanowisko. Druga sprawa jest jednak taka, że to nie oni zajmują się ocenianiem tego, co podchodzi pod hazard, a co nie.

Nie możemy zdefiniować co jest hazardem, a co nie. To odpowiedzialność odpowiedniej komisji. Jeśli więc w grach klasyfikowanych przez nas pojawia się ostrzeżenie o hazardzie, są to gry, które w jakimś stopniu oferują symulację tego co uważa się za hazard, albo oferują go wprost. Jeśli wspomniana komisja zatwierdziłaby kupowanie skrzynek z losowym łupem jako hazard, musielibyśmy zmienić podejście do klasyfikowania.

Niestety, póki co wychodzi na to, że nie ma co liczyć na zmiany. Możemy mieć jedynie nadzieję, że wydawcy nie będą implementować coraz bardziej dotkliwych praktyk dla tych, którzy nie chcą wydawać dodatkowych pieniędzy. O ile nie psuje to równowagi pomiędzy graczami w grach wieloosobowych, czy nie zmusza do nudnego i nieprzyjemnego grindu - ja nie widzę problemu. Ktoś chce kupić sobie skórkę i się chwalić w sieciowych rozgrywkach jej posiadaniem - jego sprawa. Jednak nierówny balans czy przymuszenie do wielogodzinnego grindu to faktyczny problem, który frustruje i zniechęca do zabawy.

Digital Illusions CE electronic arts overwatch Śródziemie: Cień Wojny star wars battlefront 2
Źródło: http://wccftech.com/pegi-loot-boxes-cant-define-gambling/